300 tys. zł i zostajecie w WIG20

Agora mogłaby dość łatwo postarać się, by wkroczyć w nowy rok wciąż w gronie blue chipów. Teoretycznie. W praktyce może okazać się to bardzo, bardzo trudne. Dlaczego?

Po listopadowym debiucie PGE, największej w kraju spółki energetycznej, w grudniu czeka nas rewizja indeksu WIG20 (zwyczajna lub nadzwyczajna). Obecnie wszystko wskazuje na to, że z grona największych i najbardziej płynnych spółek wyjdzie Agora.

Bioton, druga z najniżej rozstawionych spółek na turnieju blue chipów, jeszcze nie wypadnie z WIG20. Dzięki znacznie wyższym obrotom, pomimo mniejszej kapitalizacji pakietu free float. Co może zrobić Agora, by przedłużyć swoją prestiżową przygodę z WIG20? Albo przekonać zarząd GPW, by szybciej zmienić WIG20 w WIG30, albo… No właśnie, szczęściu można pomóc… Skoro inwestorzy są tak przywiązani do akcji medialnego koncernu i niezbyt chętnie nimi handlują, to może zatrudnić porządnego animatora, który pomógłby obecnemu (DM PKO BP)?

Z moich wyliczeń i szacunków osób zajmujących się animacją w kilku biurach maklerskich wynika, że do wyprzedzenia Biotonu w indeksowym rankingu GPW wystarczy Agorze wydać 300-500 tys. zł. Dzięki takiemu wynagrodzeniu brokera można byłoby wielokrotnie zwiększyć płynność do 18 grudnia, kiedy planowana jest kwartalna rewizja składu WIG20. Przyciągnęłoby to może również rzeczywistych graczy. Dla Agory, która z niebywałym rozmachem szastała grubymi milionami na internetowe przejęcia, wydatek taki nie powinien stanowić większego problemu…

Co dałoby Agorze pozostanie w WIG20? W fundamentach nie zmieniłoby to nic, ale w postrzeganiu spółki, w jej prestiżu – owszem. Dodatkowo, zagraniczne fundusze, w tym ETF, inwestują w Polsce praktycznie tylko w spółki z WIG20. Usunięcie Agory z listy blue chipów może więc spowodować spory nawis podażowy i wyraźną zniżkę kursu. Dochodzi do tego jeszcze kwestia pejoratywnego odebrania przejścia Agory do mWIG40 przez jej pracowników.

Warto zainwestować w skok giełdowych obrotów? Odpowiedź może być dla niektórych zaskoczeniem: raczej nie. Wynik takiej operacji jest mocno niepewny, a ewentualne przedłużenie bycia blue chipem to jedynie być może kwestia kwartału, maksymalnie półrocza. Poza tym, GPW ma pewną dowolność w wyborze spółek nr 16-20 w WIG20 i z pewnością by z niej skorzystała. Ja przynajmniej tak bym zrobił, bo pozorne ruchy, zaciemniające rzeczywisty obraz sytuacji (handel animatora z samym sobą, który stanowiłby większość obrotów), nie powinny stanowić o pozycji spółki. No chyba że „zatrudni” ona zaprzyjaźnionych inwestorów i trudno będzie taki proceder udowodnić ;-)

Niemniej, nagłym zrywem obrotów zainteresowałaby się na pewno KNF, która za znamiona manipulacji mogłaby nałożyć kary lub donieść stosownym organom… Warto pamiętać, że w grudniu będziemy mieli do czynienia ze zdrową sytuacją. Większy wypiera przecież w indeksie o wiele mniejszego. Dla niezadowolonych inwestorów mam taką myśl: na Bioton i inne spółki też przyjdzie pora – na GPW wybierają się przecież kolejne duże firmy energetyczne i PZU. A na pozycję blue chipa trzeba cały czas pracować i nie jest ona dana raz na zawsze. Przykłady? Elektrim, Vistula, Krosno… :-)

Jeden komentarz

  1. nie muszą nikogo zatrudniać bo już gpw chce zrobić z wig20 wig30 – żeby takie biotki i agory się utrzymały i różne grupy interesów ludwika dalej kochały :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.