Doświadczony kardiolog jest… likwidatorem meblowego Swarzędza :-)

Proste pytanie: Czym powinien zajmować się doktor nauk medycznych, który „ma bogate doświadczenie i dorobek kliniczny, naukowy i dydaktyczny. Pracował w ośrodkach kardiologicznych w kraju i zagranicą”?

Znakomita większość pytanych odpowie zapewne, że leczyć dalej ludzi lub pracować nad rozwiązywaniem problemów medycznych ludzkości albo – w wersji bardziej rynkowej – budować kliniki kardiologiczne, które będzie firmował swoim autorytetem.

Przytoczę więc komunikat Swarzędza z wczorajszego popołudnia (pogrubienie fragmentu tekstu pochodzi ode mnie):

KOMISJA NADZORU FINANSOWEGO  
      Raport bieżący nr 80 / 2010      
  Data sporządzenia: 2010-12-13                  
  Skrócona nazwa emitenta                  
  SWARZĘDZ MEBLE SA w upadłości likwidacyjnej  
  Temat                    
  Powołanie Likwidatora Spółki  
  Podstawa prawna                
  Art. 56 ust. 1 pkt 2 Ustawy o ofercie – informacje bieżące i okresowe  
  Treść raportu:                  
  Swarzędz Meble S.A. w likwidacji w upadłości likwidacyjnej podaje do wiadomości, iż w związku z rezygnacją złożoną przez dotychczasowego Likwidatora Pana Roberta Jędrzejowskiego – Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Spółki, które odbyło się w dniu 13 grudnia 2010 r. powołało nowego Likwidatora w osobie Pana Krzysztofa Baraniewskiego. Pan Krzysztof Baraniewski posiada wykształcenie wyższe medyczne oraz tytuł doktora nauk medycznych, uzyskane na Akademii Medycznej w Warszawie. Ma bogate doświadczenie i dorobek kliniczny, naukowy i dydaktyczny. Pracował w ośrodkach kardiologicznych w kraju i zagranicą.

___________________________________________

Śmiech? Wiele osób tak zareagowało, gdy im pokazałem ten komunikat. Sam jednak nie jestem nim co do zasady zdziwiony. Niejednoznaczna jest również moja odpowiedź na pytanie z początku wpisu. Każdy powinien mieć bowiem wolny wybór i realizować się w tym, w czym czuje się dobrze, a najlepiej – w czym się pozytywnie wyróżnia, w czym jest bardzo dobry czy nawet wybitny.

Pierwotne wykształcenie w wielu przypadkach – szczególnie gdy chodzi o biznes – nie jest tu przeszkodą, o czym świadczą życiorysy wielu znanych menedżerów czy miliarderów. Być może nowy likwidator Swarzędza ma bogate doświadczenie biznesowe, zna się na prawie, negocjacjach itd., co zostało szczegółowo opisane w drugiej części komunikatu bieżącego. Oto ona:

„Od 2004 r. jest członkiem Rady Nadzorczej spółki giełdowej Centrozap, która z powodzeniem przeszła restrukturyzację. Od 08 czerwca 2010 r. do dnia 13 grudnia 2010 r. był członkiem Rady Nadzorczej Emitenta. Zgodnie z oświadczeniem, Pan Krzysztof Baraniewski nie prowadzi w żadnej formie działalności konkurencyjnej w stosunku do Emitenta, nie jest wspólnikiem w konkurencyjnej spółce cywilnej ani w spółce osobowej, nie jest też członkiem organu spółki kapitałowej ani członkiem organu innej konkurencyjnej osoby prawnej. Nie jest też wpisany w Rejestrze Dłużników Niewypłacalnych, prowadzonym na podstawie ustawy o KRS.”

______________________________________________

Cóż. Moje nadzieje zostały zawiedzione. Czy przyglądanie się restrukturyzacji wystarczy, by być skutecznym likwidatorem spółki giełdowej? Każdy odpowie sobie sam. Gdyby przecież nowy likwidator miał więcej biznesowego doświadczenia, to pewnie zostałoby to napisane w komunikacie. Dlaczego miałoby być inaczej? No chyba, że ktoś pomyślał, iż akcentowanie dorobku likwidatora z zakresu medycyny to dokładnie to, na co czekają posiadacze akcji Swarzędza (dla jasności – nie mam ich). Obawiam się jednak, że niekoniecznie.

Trudno mi oceniać słuszność wyboru likwidatora, chociażby z prozaicznego powodu – nie miałem przyjemności poznać tego pana, nie słyszałem o nim jakichkolwiek wiarygodnych opinii. Przeczytałem jednak komunikat spółki i sprawdziłem KRS (Pan Baraniewski skończył w listopadzie 63 lata, a jedyny ślad po biznesowej działalności to wpisy z ostatnich lat  jako członka RN Centrozapu i Swarzędza). Z krótkiego researchu via Google wiem, że np. w latach 70. był oficerem Wojska Polskiego, w latach 80. – lekarzem polskiej reprezentacji w siatkówce kobiet, a od połowy lat 90. leczył w Chicago.

Z tej perspektywy można być nieco zdziwionym. Doświadczenie w zarządzaniu personelem medycznym, leczeniu ludzi czy w pracach w ramach rady nadzorczej (to bardziej prace koncepcyjne, uruchamianie kontaktów, a nie praca operacyjna) niekoniecznie musi wystarczyć, by być skutecznym likwidatorem/zarządcą – taka może być konstatacja. 

Przy okazji: Chłopaki ze Swarzędza brzydko się bawią…

P.S. Krzysztof Baraniewski zarejestrował na wrześniowym walnym 11,75 proc. akcji (przy wczorajszym kursie 0,02 zł pakiet był warty 411 tys. zł; to zresztą jedyny znaczny akcjonariusz Swarzędza). Chce uratować spółkę. 20 stycznia mija jednak pół roku od uprawomocnienia orzeczenia sądu o upadłości likwidacyjnej (Swarzędz powinien wyjść wtedy z GPW, co mocno osłabi jego wartość). Poprzedni likwidator – Robert Jędrzejowski – to szef Sovereign Capital, spółki specjalizującej się w restrukturyzacjach. Ma na swym koncie wiele sukcesów. Przy Swarzędzu Sovereign Capital jednak się poddał. Czy kardiolog okaże się sprytniejszy? Opcja komentowania jest jak najbardziej aktywna :-)

6 komentarzy

  1. Niezłe JAJA! Swarzęd jest obok mojego domu. Jak wychodziłem na pole, to widziałem ich fabrykę. Dziś chula wiatr. Katastrofa! Jak to możliwe, że inne spółki meblowe mają się dobrze, a SWarzęd posłali do piachu? Komu zależało????

  2. geolog jest ministrem skarbu a psychiatra ministrem obrony wiec kardiolog bedzie na pewno wspanialym likwidatorem, reanimatorem i prezesem wielkiego swarzedza który wejdzie do WIG20.
    buuuuuuuuuuuuaaaaaaaaaahhhhhhhhhhaaaaaaaaaa ha ha ha
    ehhhh co za kraj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.